<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290</id><updated>2011-04-21T22:08:13.707+02:00</updated><category term='student'/><category term='homofobia'/><category term='praca'/><category term='gry'/><category term='używki'/><category term='nauka'/><category term='szkice'/><category term='polityka'/><category term='motoryzacja'/><category term='internet'/><category term='homoseksualizm'/><title type='text'>Przez dym</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>16</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-8097274419758101278</id><published>2009-05-24T15:49:00.003+02:00</published><updated>2009-05-24T16:04:33.677+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='student'/><title type='text'>SSP cz. 2</title><content type='html'>Dzisiaj trochę o recyklingu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako palacz doskonale rozumiem zjawisko głodu nikotynowego. I jako palacz doskonale rozumiem dreszcze ogarniające ciało i nieodpartą chęć zrobienia wszystkiego, żeby tylko zapalić. Póki co przyjrzyjmy się cenom rynkowym dotleniaczy raka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- średnia cena paczki na dzień dzisiejszy - 7-8 zł, mowa tu o półce niższej, w której występują m.in. viceroy'e, tigery etc. etc.&lt;br /&gt;- najtańsze pety - ok. 6zł (Nexty a fuj, Paramounty - klasowo coś jak viceroy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Produkcja domowa - dotychczas - worek przyzwoitego tytoniu 250g + gilzy 250 sztuk - niecałe 40zł, odpowiednik ok. 12 paczek, czyli niecałe 4zł za paczkę. Tytoń podrożał dwukrotnie w ostatnim miesiącu, więc o tym rozwiązaniu można zapomnieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do rzeczy - masz nieodpartą pokusę zapalenia, 2zł w kieszeni i żadnego kiosku sprzedającego papierosy na sztuki. Można zapukać do pięknej sąsiadki i wysępić jednego. Ale ile razy? I w tym momencie załącza się kreatywność ekologicznego człowieka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymagane składniki:&lt;br /&gt;1. Kultura - nie rzucaj petów gdzie popadnie, lepiej zachować je na czarną godzinę (o ile nie jarasz do gwizdka). Tym sposobem zyskujesz dodatkowe miligramy tytoniu i nie wkurwiasz greenpeace'owców.&lt;br /&gt;2. Gilzy + maszynka do ubijania, albo zwykła kartka papieru (najlepiej herlitza).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis:&lt;br /&gt;Wydobywamy resztki tytoniu z gwizdków na czystą, równą powierzchnię. Ustawiamy ściechę i wsypujemy do maszynki/rurki skręconej z kartki papieru. I Voila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możemy rozkoszować się ostrym tytoniem, kopiącym po bani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do następnego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-8097274419758101278?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/8097274419758101278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=8097274419758101278' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/8097274419758101278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/8097274419758101278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2009/05/ssp-cz-2.html' title='SSP cz. 2'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-7441598150435099234</id><published>2009-03-12T19:40:00.005+01:00</published><updated>2009-03-12T20:06:02.805+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='student'/><title type='text'>Studencka Szkoła Przetrwania 1</title><content type='html'>Czyli w skrócie SSP.&lt;br /&gt;Student z zasady jest istotą stworzoną na podobieństwo biedaka. Ba, zwykle niczym od niego się nie odróżnia, poza większą kreatywnością, wymyślnością - jeśli chodzi o sposoby na przetrwanie, no i rzadko kiedy pałęta się w worku po ziemniakach. Ale przyjrzyjmy się w czym ta wymyślność..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) student jest głodny.&lt;br /&gt;Więc biegnie do najbliższego caritasu, ali baby, chłopskiego jadła, czy lokalnej studenckiej kantyny. Hmm.. bogaty student. Bardziej zaprawionym w boju wystarczą suche bułki (nierzadko mogące posłużyć do wbijania w ścianę gwoździ lub zadania śmiertelnego ciosu w głowę niczego nieświadomemu napastnikowi), czy chińskie zupki z Radomia (swoją drogą całkiem smaczne!). I w tym momencie kończy się granica między biednym a bogatym studentem, a w jej miejsce wchodzi student bez pieniędzy, ze złotą zasadą - na alkohol i papierosy (i pewnie jeszcze na ksero) - zawsze coś się znajdzie, na jedzenie - już nie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzieliście kiedyś studenta w centrum miasta, zwykle na szlaku handlowym, tudzież na rynku, grającego na gitarze? Ha - pewnie, powie niejeden. A czy widzieliście żeby który zbierał na jedzenie? Ha! (i to mówię ja). Nie nie nie, student nie marnuje czasu na takie błahostki, lecz od razu przechodzi do akcji! Leci do najbliższego super, albo lepiej hiper, -marketu na podryw. Nie, nie na podryw kobitek, na podryw jedzenia. Tak, miłe panie, nie dajcie się zjeść, tfu, tzn. zwieść, jeżeli akurat dziwnym trafem dorabiacie na promocji, oferując świeże produkty spożywcze i podchodzi do was wysoki, acz wychudzony mężczyzna (rasowy student!), zagadując przyjemny głosem i nie gorszym słowem, to na pewno NIE chodzi mu o was. W sytuacji kryzysowej dla takiego stanowicie jedynie dodatek, niezbędny do obwąchania, aby później go olać, zgarniając łupy z podległego terytorium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując - hipermarket to prawdziwa oaza szczęśliwości spragnionego i zarazem niebo w gębie dla wygłodniałego, wychodzącego na żer studenta. Ster na lewo - super blondyna z serkiem pleśniowym; na prawo za burtą - urocza brunetka z kiełbachą ślaską; 180 stopni dookoła własnej osi - degustacja świeżych kajzerek pod okiem... cholera... łysego spoconego grubasa -.-' Ale czego się nie robi dla miłości (do jedzenia)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cdn.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-7441598150435099234?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/7441598150435099234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=7441598150435099234' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/7441598150435099234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/7441598150435099234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2009/03/studencka-szkoa-przetrwania-1.html' title='Studencka Szkoła Przetrwania 1'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-2463373618394793740</id><published>2009-03-02T22:20:00.004+01:00</published><updated>2009-03-02T22:38:24.973+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkice'/><title type='text'>po polsku, słowem kończąc</title><content type='html'>Czyli część druga i ostatnia. W czerwcu roku ubiegłego, przy wizycie na polskich terenach, w orszaku dziadostwa [wbrew pozorom z pełnym w braku tego słowa szacunku], niemieckie slogany dały się odczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niespełna pół roku później znów w te strony zawitałem. Też z orszakiem, nie z dziadkowskim, lecz z żałobnym [po części dziadczynym].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko ludzie głupi, nie wiadomo czemu, lamentują w stronę niebios. Przecież śmierć to przejście do lepszego świata, ukojenie, spokój, radość, szczęście i 'wszechwieczna' (?) bytność. Widać sami w to nie wierzą. Krucha jest egoistyczna wiara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wówczas spokój taki miałem, reszta [ludzi] była marna. &lt;br /&gt;Tak jakbym był martwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiarą zwą li to?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-2463373618394793740?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/2463373618394793740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=2463373618394793740' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/2463373618394793740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/2463373618394793740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2009/03/po-polsku-sowem-konczac.html' title='po polsku, słowem kończąc'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-304594894919909775</id><published>2009-03-02T22:05:00.003+01:00</published><updated>2009-03-02T22:18:25.436+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='student'/><title type='text'>psikusy</title><content type='html'>Sesja sesją, człowiek traci kontakt z rzeczywistością. Sesja poprawkowa, sesją poprawkową, człowiek dochodzi do siebie przy odrobinie wspomagaczy (ah te żakowskie kurewstwo).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna story. Catch up Istanbuldan, podróż pesteczką. Paskudna kurtka z jeszcze bardziej paskudnymi ściągaczami. Wysiadasz na Szymanowskiego. Ot, jak się okazuje dzięki ściągaczom nie wysiadasz na szymanowskiego, bo nie możesz oderwać dupska od siedzenia. What a pity.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pół biedy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga story. Student po angielsku wymyka się z wykładu w przerwie między jedną a drugą częścią. W drodze ewakuacji organizm daje się we znaki, a natura wzywa. Takoż odziany w strój podróżny zasiada na tronie w królestwie wc. Wielka ulga (niczym u Leonidasa rżnącego bóg wie kogo niczym czarny pokost w dżungli potępienia |adnotacja: właściwie była to dżungla czegoś innego, ale trudno spamiętać fragment notatek z pierwszej strony zeszytu od polskiego z drugiej klasy liceum|). Anyway, po wiadomym odprężeniu, student wstaje i... właśnie nie wstaje. Wiadomy ściągacz ściąga dupę do parteru (shit, już wiemy czemu ściągacz!), po szybkim rekonesansie terytorialnych pułapek w postaci deski klozetowej, uwolniony (wolność! słowo zacne) ucieka, niczym olympijski biegacz. Wylatuje z gmachu głównego. Coś o udo haczy, coś uwiera, niczym ciernie drące skórę bladą. Ot! Ci fancik na ściągaczu wiezie! Przez pół miasta, tuż u boku swego niczym giermka przy rycerskim łonie. Żak li zgarnął... wc-towską kostkę :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Happy end.&lt;br /&gt;Happy endu nie ma. Rytualnym ciosem, obrzeza swój żakiet. Nie ma miejsca dla ściągaczy i niewiernych partii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-304594894919909775?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/304594894919909775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=304594894919909775' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/304594894919909775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/304594894919909775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2009/03/psikusy.html' title='psikusy'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-1702512259190082947</id><published>2009-01-26T06:03:00.003+01:00</published><updated>2009-01-26T06:21:32.712+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='student'/><title type='text'>Wstępniak do sesji</title><content type='html'>"W tym roku sesja znowu zaskoczyła studentów"&lt;br /&gt;Ciekawe stwierdzenie. Nie tylko zaskoczyła, ale też dopadła i już zaczęła wysysać energię. Bo który normalny człowiek wstaje o 4 rano, żeby kontynuować pracę nad projektem albo wkuwać do kolokwium ostatniej szansy? Nie patrzeć na mnie; ja wstałem tak wcześnie bo sesja zamieszała mi w głowie. Totalne przestawienie czasu (które swoją drogą, V być może objawia się w wersji przedstawionej przez Ciebie, tylko wtedy moja teoria ległaby w gruzach ^^')&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sesja zimowa. Kto to wymyślił. Jeszcze pamiętam piękne czasy, kiedy można było się opierdalać przez bity rok, aż do czerwca, gdzie dopiero startowały egzaminy. A tu surprise, styczeń dobiega końca i już trzeba przebudzić się ze snu zimowego, i to bynajmniej nie po to aby przywitać wiosnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie tygodnie wolności. Służą studentom aby zmarnować resztki czasu na kolejne libacje, na których obmyślają strategię, dzięki której przemkną niepostrzeżeni na kolejny semestr. Wkuwać regularnie, po trochu, czy wszystko na raz w końskiej dawce? Zwykle obmyślanie strategii przebiega w czasie, w którym nie pozostają żadne inne opcje, niż rżnięcie na ostatnią minutę. A i spalanie w trybie miejskim wówczas wzrasta. Pół biedy jeśli jedynym środkiem dopingującym jest kawa i glukoza w postaci czekolady, pierwszą można pożyczyć od sąsiada (jeśli takowy istnieje), drugą zaś nabyć w ekspresowym centrum dotowania czekoladą - RCKiK. Nikotyna, rozładowująca stres i alkohol pobudzający mózg do kreatywnego myślenia, to już nie są tanie zabawki. A podobno 90% odkrywczych prac nie powstaje na czyściocha (i jak tu się dziwić?). Dochodzimy do punktu zwrotnego w historii, gdzie żacy paradoksalnie tępią swoje szare komórki, aby wydusić z nich jak najwięcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_______________________________________&lt;br /&gt;W ogóle kto pisze takie gnioty w środku nocy?! :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FrbFov80BSo/SX1IQVm9QTI/AAAAAAAAACE/Uh3HOvyRPik/s1600-h/mikra05.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FrbFov80BSo/SX1IQVm9QTI/AAAAAAAAACE/Uh3HOvyRPik/s320/mikra05.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295468182373220658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-1702512259190082947?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/1702512259190082947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=1702512259190082947' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/1702512259190082947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/1702512259190082947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2009/01/wstpniak-do-sesji.html' title='Wstępniak do sesji'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FrbFov80BSo/SX1IQVm9QTI/AAAAAAAAACE/Uh3HOvyRPik/s72-c/mikra05.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-524739225711591327</id><published>2008-10-26T14:07:00.003+01:00</published><updated>2008-10-26T14:24:15.651+01:00</updated><title type='text'>Zmiana czasu</title><content type='html'>Po sporej nieobecności, spowodowanej oszczędzaniem energii w letnim cyklu czasowym, wracam ze zdwojoną siłą, aby obwieścić wam dobrą nowinę! Od dzisiaj śpimy o godzinę dłużej. I na tym koniec dobrych nowin, wzamian sięgnie nas co najwyżej lawina paskudnych następstw. Zmiana czasu, po angielskiemu zgrabnie DST, rozwijając skrót wszystko ładnie tłumaczy - Daylight Saving Time - czyli rzekomo okres wyłapywania słonkowych promieni. Zastanawia mnie, w jaki sposób wykorzystujemy te słonkowe promienie o tej porze roku - dajmy na to słońce zachodzi o godzinie 17, po zmianie czasu o godzinie 16; ergo godzinę wcześniej startuje przyświecanie sztuczne, funkcjonując zarazem godzinę dłużej (przecież rano, jak porządny człowiek wstaje do pracy nadal musi świecić w domu, bo słońca wciąż nie widać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I byłbym dodał coś jeszcze, gdyby nie Eureka! Najwyraźniej o to chodzi! To save - oszczędzać, tzn. po polsku ograniczać popołudniową dawkę słońca... no tak, jak mogłem na to nie wpaść wcześniej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-524739225711591327?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/524739225711591327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=524739225711591327' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/524739225711591327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/524739225711591327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/10/zmiana-czasu.html' title='Zmiana czasu'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-2623456365274529671</id><published>2008-08-05T16:05:00.002+02:00</published><updated>2008-08-05T16:40:02.682+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkice'/><title type='text'></title><content type='html'>... i nawet zapewnienia o wydojeniu jabola za zdrowie metali nie dziwiły o 6 rano. Nie dziwiły w świetle myśli o sierpniowym wysypisku pod banderolą Owsiaka. Już tydzień później myśl nabrała kolorów, napęczniała i w blasku grzejącego słońca wypełzła z długowłosych czerepów, aby na kostrzyńskim polu przerodzić się w doświadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pacyfa. Przyodziany twardy kijek od dłuższego czasu zastępuje flagę biało-czerwoną; ino Mazurek Dąbrowskiego jeszcze w dal nie spłynął pewnie, w końcu nie jest trudnym sprofanować jedną zwrotkę. Romek dmuchnął w gwizdek i tłum wystartował, z lewackimi guru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co profesor rzekł do ludu? Że ocalił Polskę. Co z kobiecych ust wypadło? Uciekać czym dalej, ino Polskę pozostawić. Hołdys robił za cenzurę, niewygodnym głos odcinał. Widać Jurek nie podpasił, bo niebawem głos też stracił...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-2623456365274529671?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/2623456365274529671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=2623456365274529671' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/2623456365274529671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/2623456365274529671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/08/blog-post.html' title=''/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-717591951331405722</id><published>2008-07-22T18:01:00.003+02:00</published><updated>2008-07-22T18:24:56.128+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkice'/><title type='text'>Bez ładu i składu?</title><content type='html'>Godzina 6:20. Teren hiper-sklepowego pożeracza dusz i portfeli. Dookoła jeszcze zimny, po nocnej wizycie dostojnego Dziadka Mrozu, raniony słonecznymi promieniami asfalt. Gdzieniegdzie przemykają pojedyncze, wypełnione po sam sufit samochody dostawcze. To w tej szarej scenerii, w porannym amoku, do młodego, styranego po nocnej zmianie mężczyzny podchodzi dostojny Jabolczyk, atrybutem którego tygodniowy zarost. Ów unikalną, z punktu widzenia "socjum" istotę najprawdopodobniej zwabił tajemniczy blask, niczego innego a wyblakłego T-shirta, z wdzięcznym nadrukiem "Woodstock 2004".&lt;br /&gt;- Jedziecie na Woodstock? - zagaił z zaskoczenia, a głos jego brzmiał Dionizosem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-717591951331405722?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/717591951331405722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=717591951331405722' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/717591951331405722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/717591951331405722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/07/bez-adu-i-skadu.html' title='Bez ładu i składu?'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-6319580339455577335</id><published>2008-06-29T02:07:00.003+02:00</published><updated>2008-06-29T03:31:48.599+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkice'/><title type='text'>po polsku, słowem wstępu</title><content type='html'>"Benn ihr seid gestorben und euer leben ist verborgen mit christo in gott" (dot. 1914-18) - znalezione w zachodnio-pomorskim; w jednej z wiosek. Na kamlocie/obelisku/nagrobku dla niemieckich żołnierzy. Nad napisem widnieje hełm i bagnet. A to wszystko 8 metrów od wejścia do tamtejszego POLSKIEGO kościoła rzymsko-katolickiego. Piszę to, aby nie zapomnieć. O czym - sami się domyślcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Kto podniesie rękę na władzę ludową, temu zostanie ręka odrąbana”. Autorstwa łysego Cyrankiewicza, kiedy - wstyd pytać, a raczej - wstyd nie wiedzieć. Czego nie powie wam pani od historii - elitarną wiedzą jest znajomość faktu, iż w owych czasach został wykonany ODLEW RĘKI i przesłany do władzy ludowej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-6319580339455577335?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/6319580339455577335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=6319580339455577335' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/6319580339455577335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/6319580339455577335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/06/po-polsku-sowem-wstpu.html' title='po polsku, słowem wstępu'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-5235439531116043103</id><published>2008-06-23T09:51:00.003+02:00</published><updated>2008-06-23T10:25:56.335+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='student'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Wakacyjnie</title><content type='html'>Ogólnie rzecz ujmując w zarodku, telefony komórkowe marki nokia są nie do zdarcia. Nawet mój od paru ładnych lat trzyma się bez problemu. Szkoda tylko, że wbudowana opcja budzika czasem wyciąć niezły numer człowiekowi potrafi. Ba, co gorsza studentowi w trakcie sesji, na godzinę przed egzaminem... Jak kamień w wodę przepadła kolejna szansa na "bez-wrześniowe" przejście całego tego paskudztwa. Toteż jako zadośćuczynienie postanowiłem zdziałać coś twórczego i... obczaić sytuację na rynku pracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz niekwestionowanego renesansu w przemyśle medialnego obsmarowywania, gdzie zarobić może każdy (pod warunkiem, że posiada w miarę sprawny i zarazem często używany dyktafon, a jeszcze lepiej z jakimś hakiem potwierdzającym bolkową lub lolkową przeszłość jednego z najwyższych sług na dworze państwa), dopadłem coś w sam raz dla mnie:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;tragarza indeksów&lt;/span&gt; (czy może lepiej: wożącego indeksy). Jego praca polega na wożeniu w walizce studenckich indeksów, do domów przeróżnych profesorów, po to, by ci dokonali w nich odpowiednich wpisów."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;No tak. Niegłupie zadanie. I nawet w dyktafon nie trzeba inwestować. Mi na ten przykład przydałby się właśnie taki tragarz, co by to mój indeks podwiózł, abym z domu ruszać się nie musiał po porażkę. I profesor byłby jak raz zadowolony, bo wreszcie uszkodzony rozrusznik, w wiekowym już maluchu, skończyłby pełnić funkcję utleniacza do włosów i intensyfikatora ciśnienia, słowem substytutów porannego papierosa i kawy. A może pójdziemy dalej? Całkowita digitalizacja uczelnianych papierów i tragarze indeksów... online? Portal społecznościowy zrzeszający tragarzy? Znajdź swojego tragarza ze szkolnej ławki lub poznaj urodziwą tragarkę ze swojej okolicy. Zarejestruj się na wrześniową paradę tragarzy już dziś! Na najszybszych czeka 10 darmowych zaproszeń na trag-arz festiwal. Wystarczy posłać maila w stronę mojej skrzynki pocztowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://interia360.pl/artykul/tragarz-indeksow-czyli-boom-edukacyjny-w-polsce,10613"&gt;Źródło&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-5235439531116043103?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/5235439531116043103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=5235439531116043103' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/5235439531116043103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/5235439531116043103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/06/wakacyjnie.html' title='Wakacyjnie'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-4298144220292150581</id><published>2008-05-13T16:02:00.008+02:00</published><updated>2008-05-13T18:35:11.523+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='motoryzacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><title type='text'>ESWC Poland i PSM 2008</title><content type='html'>Bez większego huku medialnego, bez zbędnego natłoku ludzkiego, w ostatnią niedzielę zakończyły się Poznańskie Spotkanie Motoryzacyjne i Electronic Sports World Cup 2008.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ESWC&lt;br /&gt;W ramach PGA organizatorzy zafundowali fanatykom sporo atrakcji. Oprócz giercowych finałów dla wtajemniczonych (Warcraft 3, Quake 3, CS etc.) nie zabrakło miejsca dla pospolitych szaraków czy wielbicieli sprzętu. MSI zaprezentowało najnowsze notebooki z serii gaming, demoniczne maszyny dla maniaków grania; CD Projekt zajął się premierą Turoka i pokazem Mass Effect. Intel nie pozostawał w tyle, prezentując najszybsze maszyny do gier na świecie, bazujące na procesorach Intel Core 2 Quad Extreme. Widowiska dopełniły pokazy overlockingu i chłodzenia; wraz z chyba najbardziej obleganymi matami do tańca na stoisku IQ Publishing. Maniacy wyścigów mogli zmierzyć się w wirtualnym świecie na pokładzie wdzięcznego szkieletu F1 BMW. Tylko najnowszy produkt EA z serii NFS - Pro Street był nieosiągalny (miejsca zarezerwowane dla "graczy NFS"). I stąd, paradoksalnie od urodziwych hostess uciekamy na halę Moto Salonu, gdzie w kolejce ostatniej szansy, na możliwość przetestowania NFS PS czekali zapaleńcy. Ale moment moment, zerknijmy na zewnątrz.&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm701hlwoI/AAAAAAAAAAM/92kmZsabvcQ/s1600-h/IMG_0537.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm701hlwoI/AAAAAAAAAAM/92kmZsabvcQ/s200/IMG_0537.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199893761171505794" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm8L1hlwpI/AAAAAAAAAAU/cBpWsF76rIU/s1600-h/IMG_0545.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm8L1hlwpI/AAAAAAAAAAU/cBpWsF76rIU/s200/IMG_0545.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199894156308497042" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm8klhlwqI/AAAAAAAAAAc/VnUieiEaKoQ/s1600-h/IMG_0553.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp2.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm8klhlwqI/AAAAAAAAAAc/VnUieiEaKoQ/s200/IMG_0553.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199894581510259362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inauguracja Sezonu Tuningowego&lt;br /&gt;W świetle późno-rannego, palącego beton słońca, czekały już prażone, odpicowane blachy ulicznych zawadiaków. Oldschoolowy trabant, klasyczny już maluch, szykowna zgraja hondy czy pół terenowy tiguan - to tylko nieliczne, parskające spalinami w blasku chromowanych rur wydechowych, obecne wówczas potwory. Być może zdjęcia, chociaż częściowo zrekompensują ten widok. Póki co lecimy na 5. halę pokazową.&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm-kFhlwtI/AAAAAAAAAA0/Ynzd7Cts9dQ/s1600-h/100_2743.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp0.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm-kFhlwtI/AAAAAAAAAA0/Ynzd7Cts9dQ/s200/100_2743.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199896771943580370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm9NlhlwrI/AAAAAAAAAAk/NGiH5dl4VSU/s1600-h/100_2571.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp2.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm9NlhlwrI/AAAAAAAAAAk/NGiH5dl4VSU/s200/100_2571.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199895285884895922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm9lFhlwsI/AAAAAAAAAAs/Bl-HkcCZCAo/s1600-h/IMG_0529.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp0.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm9lFhlwsI/AAAAAAAAAAs/Bl-HkcCZCAo/s200/IMG_0529.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199895689611821762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PSM&lt;br /&gt;Od wejścia witają nas flesze aparatów, piękne panie (także wlepiające kolorową makulaturę) i oczywiście wypucowane stada poszczególnych marek. A było ich niemało. Swoje dzieci zaprezentowały m.in. Citroen, Subaru, Nissan, Mitsubishi, VW, Audi, Fiat, Honda, Mercedes, Chrysler, Ford, Chevrolet, Lexus, Opel i masa innych (&lt;a href="http://psm.mtp.pl/pl/36261.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; znajdziesz pełną listę). Obok aut typowo rodzinnych, dostawczych czy sportowych, znalazły się sędziwe modele Fiata - Abarth i Mikrus. Na sportowo szczególną uwagę zwróciły Subaru Impreza (i to bez pomocy hostess!), Corvette'a, Opel Spider, Renault wystawił swoje sportowe modele z cyklu F1 Team - Clio i Megane; VW zaś zauroczył widokiem Golfa R32. Ponad nimi prężyły się masywne terenówki Jeepa, Hammery czy już bardziej wyrobiony szosowo, VW Tiguan. Całość dopełniały odszpachlowane hostessy, dziarsko obejmujące (maski) swoich tymczasowych szczęśliwców. Z żalem żegnamy się z nimi wszystkimi. Dozo za rok!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tych, którym już tęskno do szału motoryzacyjnego, zapraszam nad poznańską Maltę, tam bowiem w dniach 24-25 maja czeka nas event Automuzyka 2008, z pokazami Car Audio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm-_1hlwuI/AAAAAAAAAA8/Jy0ZdICTDJ0/s1600-h/IMG_0616.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm-_1hlwuI/AAAAAAAAAA8/Jy0ZdICTDJ0/s200/IMG_0616.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199897248684950242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm_SVhlwvI/AAAAAAAAABE/tRTIiLsO138/s1600-h/100_2610.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp1.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm_SVhlwvI/AAAAAAAAABE/tRTIiLsO138/s200/100_2610.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199897566512530162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm_z1hlwwI/AAAAAAAAABM/L6VrJFb2FrQ/s1600-h/100_2639.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm_z1hlwwI/AAAAAAAAABM/L6VrJFb2FrQ/s200/100_2639.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199898142038147842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCnCwFhlwxI/AAAAAAAAABU/OSyAx5cVhj0/s1600-h/IMG_0652.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp0.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCnCwFhlwxI/AAAAAAAAABU/OSyAx5cVhj0/s200/IMG_0652.JPG" border="1" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199901376148521746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-4298144220292150581?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/4298144220292150581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=4298144220292150581' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/4298144220292150581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/4298144220292150581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/05/eswc-poland-i-psm-2008.html' title='ESWC Poland i PSM 2008'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_FrbFov80BSo/SCm701hlwoI/AAAAAAAAAAM/92kmZsabvcQ/s72-c/IMG_0537.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-3547063684565566262</id><published>2008-05-02T22:12:00.006+02:00</published><updated>2008-05-03T00:14:52.518+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Orędzie na majówkę</title><content type='html'>Jakoś tak dziwnym sposobem majowe słońce napełniło mnie energią, aby tuż po zachodzie wysłuchać tego, co ino nasz nowy premier ma nam do przekazania. Komu słońca bądź energii zabrakło, może w wolnym czasie chociaż tekst orędzia przeczytać na &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/129003.html"&gt;RP.pl&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapowiedzi, zapowiedzi, zapowiedzi...&lt;br /&gt;Porównując dzisiejsze przemówienie premiera do expose sprzed wyborów, można stwierdzić, iż Donald Tusk jest w pewnym sensie konsekwentny w działaniu - tak jak przed wyborami przedstawiał swoje plany, tak i pół roku później nadal o planach mówi, ba i to jak mówi! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dzieciom najedzonym i bezpiecznym trzeba zapewnić odpowiedni rozwój fizyczny i umysłowy." - a i owszem, a do tego fizycznego ma posłużyć projekt "Boisko w każdej gminie", znany jeszcze z czasów rządów PiS, tyle że pod inną nazwą - "Blisko boisko"; umysłowo zaś... program o nazwie "Dostęp do komputera dla każdego ucznia", czyli po prostu kontynuacja komputeryzacji szkół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej - zapowiedź reform emerytalnych; głównie program aktywizacji emerytów 50+; szkoda, że premier nie wspomniał o &lt;a href="http://www.money.pl/emerytury/wiadomosci/artykul/mudurowi;beda;uciekac;ze;sluzby,103,0,338023.html"&gt;wydłużeniu służby mundurowych&lt;/a&gt;; natomiast nie omieszkał poruszyć propozycji "likwidacji" abonamentów radiowo-telewizyjnych, tym razem już tylko dla emerytów (też nowość, wykluczając osoby po 75. roku życia, które od kilku lat go nie muszą opłacać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie twierdzę, że reformy emerytalne czy zapewnienie posiłku dzieciom nie są ważnymi sprawami; owszem są i były, co pokazały ostatnie rządy; jednak na chwilę obecną zajmowanie się sprawami pobocznymi nie jest pożądane, więcej - jest mydleniem oczu [wyborcom], chowaniem się przed podjęciem naprawdę istotnych działań. A na to, nie na zapowiedzi - czas już najwyższy. Zgodnie z zeszłorocznym expose miały być podwyżki, a biednym miało żyć się lepiej... i owszem są podwyżki:&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style:italic;"&gt;W stosunku do 2007 r. sery podrożały w Polsce o blisko 30 proc., masło o 25 proc. pieczywo o 15 proc., mleko o 18 proc., drób ok. 25 proc., cytryny o 87 proc., margaryna 25 proc., makaron ok. 18 proc., jajka (10 szt.) ok. 17 proc., schab ok. 15 proc., płyn do zmywania naczyń „Ludwik” ok. 16 proc., mydło ok. 10 proc. Podrożały też wizyty u lekarza, przejazdy, w tym bilety kolejowe, autobusowe, woda, opłaty kanalizacyjne o ok. 10–15 proc., wywóz śmieci do 40 proc.&lt;/span&gt; &lt;a href="http://biznes.onet.pl/7,1482373,prasa.html"&gt;źródło onet.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ale biednym niekoniecznie będzie żyło się lepiej. A co robi rząd z premierem na czele? Otóż rząd dryfuje, premier zaś spokojnie zapowiada kolejne plany. Jak to stwierdził premier już we wstępie - jest to "okazja, by powiedział o tym, co uważa za ważne", a ważnym jest aby ładnie ubrać w słowa nieudolność rządu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimochodem usłyszał pewnie niejeden, że orędzie Donalda Tuska przygotowała prywatna firma. Nie wnikam w przyczyny fochów premiera w stronę TVP (chociaż mogłaby tu powstać ciekawa analiza); tym bardziej jeśli p. Liszka, rzeczniczka prasowa rządu, wyraźnie &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1741397,11,item.html"&gt;zaprzecza&lt;/a&gt;, jakoby miałoby to związek z osobą p. Koteckiej (akurat ta korelacja najmniej by mnie interesowała...); niemniej jednak pragnę postawić proste pytanie - z jakich środków ów prywatna firma została opłacona? Kto te środki zapewnia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za uwagę,&lt;br /&gt;"Życzę Państwu w tych dniach spokojnego, radosnego świętowania, spacerów i pięknej pogody".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-3547063684565566262?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/3547063684565566262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=3547063684565566262' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/3547063684565566262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/3547063684565566262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/05/ordzie-na-majwk.html' title='Orędzie na majówkę'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-1862649166898768546</id><published>2008-05-01T20:33:00.004+02:00</published><updated>2008-05-01T21:06:57.066+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Qazaq Blogshilar</title><content type='html'>"Wygląda na to, że otwarty"*&lt;br /&gt;- tymi słowami przedwczoraj [29 kwietnia] zainaugurowano otwarcie pierwszego kazachskiego serwisu blogowego. &lt;a href="http://qazaqblogshilar.com/"&gt;Qazaq Blogshilar&lt;/a&gt; (w skrócie QB) jest platformą bazującą na systemie blogowym WordPress (MU) i umożliwia bezpłatne założenie własnego bloga w domenie qazaqblogshilar.com. A wszystko to oczywiście w języku kazachskim; amatorów serdecznie zapraszam, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;құтты болсын!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Ашылған сияқтымыз&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-1862649166898768546?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/1862649166898768546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=1862649166898768546' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/1862649166898768546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/1862649166898768546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/05/qazaq-blogshilar.html' title='Qazaq Blogshilar'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-3424382849989513168</id><published>2008-05-01T16:06:00.002+02:00</published><updated>2008-05-01T16:41:21.371+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='używki'/><title type='text'>Palenie zwiększa ryzyko depresji?</title><content type='html'>Kolejny cios w plecy palaczy z rąk &lt;a href="http://www.basqueresearch.com/berria_irakurri.asp?Berri_Kod=1713&amp;hizk=I"&gt;naukowców Uniwersytetu Nawarry&lt;/a&gt;. W porównaniu z niepalącymi, u palących występuje o 41% wyższe ryzyko na wystąpienie depresji. Skąd ta różnica? Do końca nie wiadomo... Najprawdopodobniej związek między paleniem a depresją leży w czynnikach genetycznych i środowiskowych. Wiemy natomiast, iż zwiększone użytkowanie tytoniu skutkuje w zmniejszonej aktywności fizycznej w czasie wolnym palacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem do końca pewien, co powoduje u palaczy większe prawdopodobieństwo wystąpienia depresji - samo palenie, czy zapoznawanie się z wynikami tego typu badań? Na pocieszenie dodam, że zgodnie ze wspomnianymi badaniami - u osób, które rzuciły palenie ponad 10 lat temu stwierdza się mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia depresji niż u ludzi nigdy niepalących. Najwyraźniej źródła przypadłości na dymek zrzucić nie można.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-3424382849989513168?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/3424382849989513168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=3424382849989513168' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/3424382849989513168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/3424382849989513168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/05/palenie-zwiksza-ryzyko-depresji.html' title='Palenie zwiększa ryzyko depresji?'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-490945363429360374</id><published>2008-04-29T15:49:00.005+02:00</published><updated>2008-04-29T17:06:39.097+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homoseksualizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homofobia'/><title type='text'>Homofob - ofiara manipulacji słownej</title><content type='html'>Nie akceptujesz środowiska homoseksualnego? Jesteś chory. Tak w skrócie opisać można etykietę, którą przypisuje się znaczącej, ludzkiej, konserwatywnej części. Skąd to i jak to? Rozbijmy na części pierwsze popularne w dzisiejszych czasach wyrażenie "homofobia" = homo + fobia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Homo.&lt;br /&gt;Homo towarzyszy nam od wieków, ba można pokusić się nawet o stwierdzenie - od małpy.&lt;br /&gt;Homo eruditus - człowiek wykształcony, homo sapiens - człowiek rozumny, czy nawet obecny po dziś dzień homo sovieticus... Oczywiście to jedna strona medalu, jaką zapewnia nam słownik j. polskiego, dlatego nie zgodzę się z &lt;a href="http://www.krucjata.org.pl/prasa,158.php3"&gt;dr Markiem Kuczyńskim&lt;/a&gt;. Albowiem jak w takich okolicznościach wyjaśnić "homoseksualny" człon homo? Pociąg skierowany w stronę człowieka? Wszystko się zgadza, tylko jakiego człowieka? I tutaj przydaje się druga strona medalu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;homo- «pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: taki sam, jednakowy, podobny»&lt;br /&gt;źródło: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=homo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- w stronę takiego samego człowieka, pod kątem płci czy orientacji? Tego nam nie mówi. Ze znajomości pojęcia homoseksualizmu, możemy wyciągnąć wnioski, iż mowa a płci. Sprawę komplikuje homofobia - fobia do takiej samej płci, człowieka czy orientacji - żadne z nich nie jest odpowiednie. Do osób homoseksualnych? Spore nadużycie językowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fobia.&lt;br /&gt;- z greckiego phobos - strach, lęk &lt;br /&gt;- z mitologicznego (również greckiego) Phobos - uosobienie strachu&lt;br /&gt;- z punktu widzenia psychiatrii &lt;br /&gt;&gt; od szczegółu - niestały lęk dot. pewnych sytuacji lub obiektów&lt;br /&gt;&gt; do ogółu - zaburzenie lękowe, które podlega leczeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już pomijając niestosowność w użyciu członu "homo-", jak można wyjaśnić zastosowanie określenia "fobia" w odniesieniu do osoby uprzedzonej wobec homoseksualistów? Imo wygląda to w sposób następujący:&lt;br /&gt;primo -  boi się homoseksualistów&lt;br /&gt;secundo - strach ten wynika z zaburzenia psychicznego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Implikując - postawa homofoba nie jest normalna, bowiem podyktowana jest zaburzeniem psychicznym [w domyśle zaś - wiemy, że osoby z zaburzeniami się leczy]. A to, jak na osobę uprzedzoną nie jest już sporym nadużyciem językowym; i jak na kogoś, kto nie uważa zachowań homoseksualnych za właściwe - jest bezpodstawnym przegięciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na marginesie, sytuacja na "rynku orientalnym" diametralnie się zmieniła od lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to homoseksualistom przypinano etykiety nienormalności czy objawów chorobowych. Kto by wówczas pomyślał, że opozycja homoseksualistów zajmie teraz ich miejsce? ;]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-490945363429360374?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/490945363429360374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=490945363429360374' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/490945363429360374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/490945363429360374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/04/homofob-ofiara-manipulacji-sownej.html' title='Homofob - ofiara manipulacji słownej'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3326735163744639290.post-8400959858565405878</id><published>2008-04-29T13:27:00.011+02:00</published><updated>2008-04-29T14:52:35.591+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='używki'/><title type='text'>Przyspieszony alzheimer dla palaczy i fanów alko</title><content type='html'>Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na &lt;a href="http://www.sciencedaily.com/releases/2008/04/080416081636.htm"&gt;sciencedaily.com&lt;/a&gt; (na podstawie badań American Academy of Neurology), Alzheimer pojawia się kilka lat wcześniej u osób, które dużo palą i piją, niż u badanych bez zamiłowań do tego typu używek. Badania objęły 938 osób w wieku od 60 lat w górę, z diagnozą możliwej Choroby Alzheimera. Informacje nt. zażywanych używek zebrano od rodzin badanych:&lt;br /&gt;- 20% badanych piło więcej niż 2 drinki dziennie ;]&lt;br /&gt;- 7% badanych paliło minimum paczkę papierosów na dzień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy też wspomnieć o występowaniu u badanych pewnej odmiany genu apoproteiny APOE - APOE-4, postrzeganej jako czynnik zwiększający ryzyko zachorowania na Alzheimera. Ludzie z APOE-4 szybciej zapadają na chorobę A., niż osoby, które owej odmiany nie posiadają. Pośród badanych 27% posiadało APOE-4.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki:&lt;br /&gt;- osoby dużo pijące (=&gt;2drinki/dzień) zapadają na A. średnio 4,8 roku wcześniej, niż osoby niepijące (w takich ilościach)&lt;br /&gt;- osoby dużo palące (=&gt;1paczka/dzień) zapadają na A. średnio 2,3 roku wcześniej, niż osoby niepalące (w takich ilościach)&lt;br /&gt;- osoby z APOE-4 zapadają na A. ok. 3 lat wcześniej niż osoby bez ów odmiany genu.&lt;br /&gt;- osoby z wszystkimi trzema czynnikami, zapadają na chorobę ok. 8,5 roku wcześniej (sic!) niż osoby bez żadnego czynnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rachunek jest prosty, jakkolwiek na geny wpływu nie mamy, dwa pozostałe czynniki &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;możemy&lt;/span&gt; wyeliminować. Oczywiście, tylko i wyłącznie jeśli tego, moi drodzy, &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;chcemy&lt;/span&gt; ;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;American Academy of Neurology (2008, April 16). Alzheimer's Starts Earlier For Heavy Drinkers, Smokers. ScienceDaily. Retrieved April 29, 2008, from http://www.sciencedaily.com­/releases/2008/04/080416081636.htm&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3326735163744639290-8400959858565405878?l=przez-dym.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przez-dym.blogspot.com/feeds/8400959858565405878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3326735163744639290&amp;postID=8400959858565405878' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/8400959858565405878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3326735163744639290/posts/default/8400959858565405878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przez-dym.blogspot.com/2008/04/przyspieszony-alzheimer-dla-palaczy-i.html' title='Przyspieszony alzheimer dla palaczy i fanów alko'/><author><name>Wstawiony</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00345257936223374387</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
