Nie akceptujesz środowiska homoseksualnego? Jesteś chory. Tak w skrócie opisać można etykietę, którą przypisuje się znaczącej, ludzkiej, konserwatywnej części. Skąd to i jak to? Rozbijmy na części pierwsze popularne w dzisiejszych czasach wyrażenie "homofobia" = homo + fobia.
Homo.
Homo towarzyszy nam od wieków, ba można pokusić się nawet o stwierdzenie - od małpy.
Homo eruditus - człowiek wykształcony, homo sapiens - człowiek rozumny, czy nawet obecny po dziś dzień homo sovieticus... Oczywiście to jedna strona medalu, jaką zapewnia nam słownik j. polskiego, dlatego nie zgodzę się z dr Markiem Kuczyńskim. Albowiem jak w takich okolicznościach wyjaśnić "homoseksualny" człon homo? Pociąg skierowany w stronę człowieka? Wszystko się zgadza, tylko jakiego człowieka? I tutaj przydaje się druga strona medalu:
homo- «pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: taki sam, jednakowy, podobny»
źródło: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=homo
- w stronę takiego samego człowieka, pod kątem płci czy orientacji? Tego nam nie mówi. Ze znajomości pojęcia homoseksualizmu, możemy wyciągnąć wnioski, iż mowa a płci. Sprawę komplikuje homofobia - fobia do takiej samej płci, człowieka czy orientacji - żadne z nich nie jest odpowiednie. Do osób homoseksualnych? Spore nadużycie językowe.
Fobia.
- z greckiego phobos - strach, lęk
- z mitologicznego (również greckiego) Phobos - uosobienie strachu
- z punktu widzenia psychiatrii
> od szczegółu - niestały lęk dot. pewnych sytuacji lub obiektów
> do ogółu - zaburzenie lękowe, które podlega leczeniu.
Już pomijając niestosowność w użyciu członu "homo-", jak można wyjaśnić zastosowanie określenia "fobia" w odniesieniu do osoby uprzedzonej wobec homoseksualistów? Imo wygląda to w sposób następujący:
primo - boi się homoseksualistów
secundo - strach ten wynika z zaburzenia psychicznego
Implikując - postawa homofoba nie jest normalna, bowiem podyktowana jest zaburzeniem psychicznym [w domyśle zaś - wiemy, że osoby z zaburzeniami się leczy]. A to, jak na osobę uprzedzoną nie jest już sporym nadużyciem językowym; i jak na kogoś, kto nie uważa zachowań homoseksualnych za właściwe - jest bezpodstawnym przegięciem.
A tak na marginesie, sytuacja na "rynku orientalnym" diametralnie się zmieniła od lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to homoseksualistom przypinano etykiety nienormalności czy objawów chorobowych. Kto by wówczas pomyślał, że opozycja homoseksualistów zajmie teraz ich miejsce? ;]
wtorek, 29 kwietnia 2008
Przyspieszony alzheimer dla palaczy i fanów alko
Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na sciencedaily.com (na podstawie badań American Academy of Neurology), Alzheimer pojawia się kilka lat wcześniej u osób, które dużo palą i piją, niż u badanych bez zamiłowań do tego typu używek. Badania objęły 938 osób w wieku od 60 lat w górę, z diagnozą możliwej Choroby Alzheimera. Informacje nt. zażywanych używek zebrano od rodzin badanych:
- 20% badanych piło więcej niż 2 drinki dziennie ;]
- 7% badanych paliło minimum paczkę papierosów na dzień
Należy też wspomnieć o występowaniu u badanych pewnej odmiany genu apoproteiny APOE - APOE-4, postrzeganej jako czynnik zwiększający ryzyko zachorowania na Alzheimera. Ludzie z APOE-4 szybciej zapadają na chorobę A., niż osoby, które owej odmiany nie posiadają. Pośród badanych 27% posiadało APOE-4.
Wyniki:
- osoby dużo pijące (=>2drinki/dzień) zapadają na A. średnio 4,8 roku wcześniej, niż osoby niepijące (w takich ilościach)
- osoby dużo palące (=>1paczka/dzień) zapadają na A. średnio 2,3 roku wcześniej, niż osoby niepalące (w takich ilościach)
- osoby z APOE-4 zapadają na A. ok. 3 lat wcześniej niż osoby bez ów odmiany genu.
- osoby z wszystkimi trzema czynnikami, zapadają na chorobę ok. 8,5 roku wcześniej (sic!) niż osoby bez żadnego czynnika.
Rachunek jest prosty, jakkolwiek na geny wpływu nie mamy, dwa pozostałe czynniki możemy wyeliminować. Oczywiście, tylko i wyłącznie jeśli tego, moi drodzy, chcemy ;]
American Academy of Neurology (2008, April 16). Alzheimer's Starts Earlier For Heavy Drinkers, Smokers. ScienceDaily. Retrieved April 29, 2008, from http://www.sciencedaily.com/releases/2008/04/080416081636.htm
- 20% badanych piło więcej niż 2 drinki dziennie ;]
- 7% badanych paliło minimum paczkę papierosów na dzień
Należy też wspomnieć o występowaniu u badanych pewnej odmiany genu apoproteiny APOE - APOE-4, postrzeganej jako czynnik zwiększający ryzyko zachorowania na Alzheimera. Ludzie z APOE-4 szybciej zapadają na chorobę A., niż osoby, które owej odmiany nie posiadają. Pośród badanych 27% posiadało APOE-4.
Wyniki:
- osoby dużo pijące (=>2drinki/dzień) zapadają na A. średnio 4,8 roku wcześniej, niż osoby niepijące (w takich ilościach)
- osoby dużo palące (=>1paczka/dzień) zapadają na A. średnio 2,3 roku wcześniej, niż osoby niepalące (w takich ilościach)
- osoby z APOE-4 zapadają na A. ok. 3 lat wcześniej niż osoby bez ów odmiany genu.
- osoby z wszystkimi trzema czynnikami, zapadają na chorobę ok. 8,5 roku wcześniej (sic!) niż osoby bez żadnego czynnika.
Rachunek jest prosty, jakkolwiek na geny wpływu nie mamy, dwa pozostałe czynniki możemy wyeliminować. Oczywiście, tylko i wyłącznie jeśli tego, moi drodzy, chcemy ;]
American Academy of Neurology (2008, April 16). Alzheimer's Starts Earlier For Heavy Drinkers, Smokers. ScienceDaily. Retrieved April 29, 2008, from http://www.sciencedaily.com/releases/2008/04/080416081636.htm
Subskrybuj:
Posty (Atom)